Jak wiemy, papież Leon odbył w ostatnim czasie pielgrzymkę do Afryki. Po wizycie w Kamerunie Przewodniczący tamtejszego Episkopatu powiedział: „Moje serce jest pełne radości”. Zaznaczył, że pielgrzymka Papieża była momentem przełomowym po latach trudności, zwłaszcza w regionach anglojęzycznych, które od ośmiu lat doświadczają głębokiego kryzysu, spotęgowanego napięciami po wyborach prezydenckich z października ubiegłego roku.
„Ojciec Święty przyszedł jak dobroczynny deszcz, który uspokaja i przywraca nadzieję” – podkreślił kameruński hierarcha. Papież skierował do mieszkańców mocne przesłanie pokoju, przyjęte z wielką radością. Zdaniem Przewodniczącego Episkopatu doszło tam do wydarzenia bez precedensu: po raz pierwszy od dziesięciu lat zarówno rząd, jak i separatyści przemówili jednym głosem, zachęcając ludność do przyjęcia Papieża i otwarcia się na jego słowa. „To mały cud,
ale o ogromnym znaczeniu” - ocenił.
opr. za: niedziela.pl